KrótkoŚrodki czystości to preparaty chemiczne do mycia, odtłuszczania, odkamieniania, wybielania i dezynfekcji powierzchni w domu. Dzieli się je głównie według odczynu: zasadowe usuwają tłuszcz, kwaśne kamień i rdzę, a chlorowe wybielają i dezynfekują.
Na co dzień wystarczają dwa, trzy rodzaje. Płyn uniwersalny o odczynie zbliżonym do obojętnego myje podłogi, drzwi i blaty. Środek zasadowy, jak odtłuszczacz kuchenny czy preparat do piekarnika, rozpuszcza tłuszcz i przypalenia. Kwaśny, na przykład odkamieniacz łazienkowy, usuwa osad z wody i rdzawe zacieki. Mocne kwasy niszczą jednak marmur, lastryko i fugi cementowe, a zasady matowią aluminium.
Najgroźniejszy błąd to łączenie preparatów. Środek z chlorem zmieszany z kwaśnym odkamieniaczem, nawet wlany do tej samej muszli chwilę po nim, uwalnia trujący chlor, a z amoniakiem tworzy inne drażniące gazy. Piktogramy i zwroty ostrzegawcze na etykiecie mówią, z czym ma się do czynienia. W łazience bez okna pracuje się przy otwartych drzwiach.
Przy opróżnianiu mieszkań po latach z szafek pod zlewem wychodzą całe zapasy: zbrylone proszki, napuchnięte butelki, środki bez etykiet, resztki rozpuszczalników z piwnicy. To już nie środki czystości, tylko odpady, często niebezpieczne. Łódzkie PSZOK-i przyjmują farby, kleje i żywice w szczelnych, nieuszkodzonych opakowaniach, ale nie przyjmują kwasów ani alkaliów (karta usługi PSZOK, LCKM UMŁ).
Resztek chemii nie wywozimy razem z meblami. Odstawiamy je w jedno miejsce i informujemy zlecającego, który oddaje je we właściwym punkcie. Preparatów do odgrzybiania, dezynfekcji pomieszczeń czy neutralizacji zapachów nie stosujemy, bo tych prac nie wykonujemy.