KrótkoKoc transportowy to gruba, pikowana mata z tkaniny wypełnionej włókniną, którą owija się meble na czas noszenia i jazdy. Chroni fronty przed rysami, krawędzie przed obiciem, a powierzchnie przed tarciem o ściany busa.
W ekipach mówi się też „koc meblowy” albo krótko „koc”. Wygląda jak pikowana narzuta: dwie warstwy materiału, w środku włóknina, brzegi obszyte lamówką. Z kocem z kanapy łączy go niewiele, choć w awaryjnej sytuacji ekipy owijają meble także kołdrami klienta.
Przy przeprowadzce okrywa się nim przede wszystkim meble z frontami lakierowanymi, fornirowanymi i z litego drewna: komody, kredensy, blaty stołów. Kocem owija się też lodówki i pralki. Rozkłada nacisk pasa, chroni rogi przy przechodzeniu przez drzwi i oddziela meble od siebie w busie, żeby nie ocierały się na wybojach.
Koc przytrzymuje się folią stretch albo gumowymi taśmami. Taki zestaw jest bezpieczniejszy dla lakieru niż sama folia, bo tkanina oddycha i nie zatrzymuje skroplonej wilgoci tuż przy powierzchni. Po rozładunku koce się zdejmuje, składa i zabiera na następny kurs.
Często pomijany szczegół: koc chroni nie tylko mebel. Rozłożony na podłodze kabiny windy albo przewieszony przez poręcz ogranicza ślady na ścianach i drzwiach. W bloku to ma znaczenie, bo o porysowaną windę upomina się potem spółdzielnia albo wspólnota mieszkaniowa.
Koce to sprzęt wielokrotnego użytku, więc po kursie z zakurzonej piwnicy albo z mieszkania po zbieraczu trafiają do prania przed kolejnym zleceniem.
Więcej na ten temat
- Usługa: Przeprowadzki w Łodzi