KrótkoPrzyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza to przyjęcie z ograniczeniem odpowiedzialności za długi do wartości odziedziczonego majątku. Tę wartość ustala się w wykazie inwentarza albo w spisie inwentarza sporządzonym przez komornika.
Spadkobierca, który przyjął spadek w ten sposób, odpowiada za długi spadkowe tylko do wartości stanu czynnego spadku ustalonej w wykazie albo spisie inwentarza (art. 1031 § 2 k.c.). Stan czynny to aktywa: mieszkanie, oszczędności, samochód, wartościowe przedmioty. Gdy są warte mniej niż długi, różnicy co do zasady nie pokrywa się z własnego majątku.
Dziś to skutek domyślny. Kto przez sześć miesięcy od dowiedzenia się o swoim powołaniu nie złoży żadnego oświadczenia, przyjmuje spadek z dobrodziejstwem inwentarza (art. 1015 § 2 k.c.). Można też złożyć takie oświadczenie wprost, u notariusza albo w sądzie. Przed nowelizacją z 2015 roku było odwrotnie: milczenie oznaczało przyjęcie proste, czyli pełną odpowiedzialność za długi.
Ograniczenie nie zwalnia z płacenia. Spadkobierca spłaca długi do wartości spadku i robi to zgodnie ze złożonym wykazem albo sporządzonym spisem (art. 10313 k.c.). Ochrona przepada, jeśli ktoś podstępnie pominie w wykazie przedmioty należące do spadku albo wpisze nieistniejące długi.
Przykład: ojciec zostawił mieszkanie warte mniej niż niespłacone pożyczki. Córka, która przyjęła spadek z dobrodziejstwem inwentarza, może stracić to, co odziedziczyła, ale za resztę długu nie odpowiada swoją pensją ani oszczędnościami. Mieszkanie trzeba jednak opróżnić, utrzymać i rozliczyć z wierzycielami. To obowiązki, których odrzucenie spadku pozwoliłoby uniknąć.