W mieszkaniu w spadku w Ozorkowie zwykle są trzy grupy rzeczy: te, które ktoś z rodziny chce zatrzymać, te, o które nikt się nie upomniał, i te nadające się już tylko do wywozu.
Pierwszą grupę wydzielamy przed rozpoczęciem pracy — przechodzimy przez pomieszczenia ze zleceniodawcą i odkładamy wskazane przedmioty w jedno miejsce. Meble przeznaczone dla kogoś z bliskich zostawiamy na miejscu albo pakujemy osobno.
Dopiero potem wynosimy resztę. Działamy na pisemne zlecenie i nie rozstrzygamy, komu co przysługuje.
Pracujemy wszędzie tam, gdzie trzeba coś wynieść:
Rzeczy, których nikt z rodziny nie chce — co dalej
To najczęstszy problem przy mieszkaniach w spadku i rzadko chodzi o wartość, częściej o miejsce. Nikt nie ma gdzie postawić kredensu babci, a jednocześnie trudno go po prostu wystawić na klatkę.
Porządkujemy to w jednym wejściu. Najpierw wydzielamy rzeczy, które mają zostać w rodzinie — przechodzimy przez mieszkanie ze zleceniodawcą i odkładamy je w jedno miejsce albo pakujemy osobno. Meble przeznaczone dla kogoś z bliskich zostawiamy nietknięte.
Reszta jedzie z nami. Meble trafiają do uprawnionego odbiorcy odpadów, sprzęt elektryczny do punktu zbierania elektroodpadów, złom osobno. Nic nie zostaje pod śmietnikiem, bo koszt takiej sterty i tak wróciłby do wspólnoty.
Opróżnienie mieszkania w spadku w Ozorkowie realizujemy na pisemne zlecenie, ze zdjęciami stanu zastanego.
Mieszkanie odziedziczone i pytanie, co zrobić z rzeczami, to w Ozorkowie nasze najczęstsze zlecenie. Wydzielamy przedmioty wskazane przez rodzinę, a pozostałe wynosimy: meble, sprzęt AGD, odzież i zawartość piwnicy. Opróżnianie mieszkania w spadku realizujemy na pisemne zlecenie, ze zdjęciami stanu zastanego.
Na terenie Ozorkowa realizujemy również:
Ozorków to mniejsze miasto nad Bzurą, z włókienniczą przeszłością widoczną w starej zabudowie centrum i dawnych domach robotniczych. Sporo tu mieszkań w kamienicach bez windy, z ciasnymi klatkami i piwnicami o niskich stropach, do których schodzi się stromymi schodami. Poza centrum przeważają domy jednorodzinne, gdzie strych, piwnica i budynek gospodarczy bywają zapełnione sprzętem gromadzonym przez dekady. Planujemy pracę tak, by całość zjechała w jednym dniu i nic nie zostało na podwórku ani na klatce.