Brak windy nie jest powodem, dla którego odmawiamy zlecenia — jest powodem, dla którego przyjeżdża więcej osób i praca trwa dłużej. Wchodzimy na każde piętro, także do kamienic z krętą klatką, na poddasza z włazem i do piwnic z niskim stropem. Ty niczego nie znosisz: wystarczy, że pokażesz, co ma zniknąć.

Co realnie zmienia brak windy
Piętro i szerokość klatki wpływają na wycenę mocniej niż liczba pokoi. Meblościanka z czwartego piętra bez windy to ta sama meblościanka co z parteru, tylko każdy element trzeba znieść na rękach — a wcześniej rozłożyć na tyle, żeby przeszedł przez zakręt schodów. Dlatego przy zgłoszeniu pytamy o cztery rzeczy naraz: które piętro, czy jest winda, jak szeroka jest klatka i czy bus podjedzie pod wejście.
Piętro
Każde piętro to dodatkowe kursy w górę i w dół. Przy wysokich piętrach dokładamy ludzi, żeby skrócić czas pracy zamiast rozciągać go na cały dzień.
Szerokość klatki
Wąska klatka w kamienicy oznacza demontaż większej liczby mebli na miejscu. Robimy to my, własnymi narzędziami.
Kręte schody i półpiętra
Zakręt bez podestu to miejsce, gdzie zatrzymuje się szafa i kanapa. Sprawdzamy je na zdjęciach, zanim ustalimy termin.
Niskie stropy
Piwnice i sutereny z niskim stropem wymagają noszenia w pochyleniu. To wolniejsza praca, ale wykonalna — robimy ją regularnie.
Dojazd busa
Szlaban, podwórko kamienicy, strefa płatnego parkowania. Ustalamy to przed terminem, żeby ekipa nie stała pół godziny z pełnym busem.
Objętość
Ile tego jest, przelicza się na liczbę kursów. Możesz to oszacować sam — mamy do tego kalkulator objętości.
Wąska klatka, kręte schody, drzwi, które się nie otwierają do końca
Najczęstszy scenariusz w starym budownictwie: mebel wyszedł z pokoju, a stanął na zakręcie klatki. Nie próbujemy przepychać go siłą — od tego się rysuje ściany i pęka okleina. Zamiast tego:
- Demontujemy na miejscu. Meblościanka, szafa, narożnik, łóżko z pojemnikiem — rozkładamy na elementy, które przechodzą przez klatkę, i wynosimy partiami. Wkręty i okucia zbieramy, żeby nie zostawały na schodach.
- Zabezpieczamy trasę. Narożniki ścian, futryny i poręcze na czas wynoszenia, przy większych zleceniach również posadzkę w częściach wspólnych.
- Nosimy w pasach transportowych. Ciężkie i długie elementy idą w dwie osoby na pasach, nie na rękach — mniej ryzyka dla mebla, dla ściany i dla nas.
- Zostawiamy klatkę przejezdną. Nie odstawiamy rzeczy na półpiętrze „na chwilę”. Jeśli w budynku mieszkają inni ludzie, to ich droga ewakuacyjna, nie nasz magazyn.
- Zamiatamy po sobie. Po zniesieniu wszystkiego klatka wygląda tak jak przed przyjazdem ekipy.

Wynoszenie przez okno i balkon
Bywają mieszkania, w których schodami nie da się przejść z żadną większą rzeczą — wtedy zostaje okno albo balkon. Nie jest to rozwiązanie standardowe i nie stosujemy go „na wszelki wypadek”, bo wymaga miejsca pod oknem, zgody na zajęcie tego miejsca i sensownej pogody.
- Ocena na zdjęciach. Przed terminem chcemy zobaczyć okno lub balkon, teren pod nim i to, co ma być spuszczone. Bez tego nie umawiamy takiej pracy.
- Mniejsze elementy na linach. Część rzeczy da się bezpiecznie spuścić na linach z balkonu po zdemontowaniu i zabezpieczeniu.
- Duże i ciężkie — po ustaleniach. Jeśli sprawa wymaga podnośnika, windy meblowej albo dźwigu, mówimy o tym wprost: to sprzęt zamawiany osobno, nie nasza usługa własna. Ustalamy to przed terminem, a nie w dniu wywozu.
- Teren pod oknem musi być wolny. Samochody, altana śmietnikowa, plac zabaw. Zwykle trzeba to uzgodnić z zarządcą albo wspólnotą.

Poddasze, strych przez właz, suterena, piwnica po wąskich schodach
Rzeczy leżące najdalej wynosi się najdłużej. Strych z pionową drabiną i włazem, suterena z niskim stropem, piwnica, do której schodzi się stromymi schodami z jednym poręczem — to zlecenia, w których liczy się liczba rąk, nie sprzęt. Wchodzimy tam normalnie, z tą różnicą, że ekipa jest większa, a rzeczy schodzą partiami.
- Właz na strych: rzeczy podajemy z góry, jedna osoba zostaje na dole przy drabinie.
- Piwnica z niskim stropem: przenosimy krótkimi odcinkami, z odkładaniem na korytarzu tylko tam, gdzie nie blokuje to przejścia sąsiadom.
- Komórka lokatorska bez oświetlenia: mamy własne latarki i przedłużacz.
- Zawilgocone i pylące rzeczy: pakujemy w worki na miejscu, żeby nie roznosić kurzu po klatce.
Czego od Ciebie nie wymagamy
- Nie musisz nic znosić. Ani na parter, ani pod klatkę, ani do busa. To cała nasza praca, nie Twoja.
- Nie musisz szukać ludzi do pomocy. Przyjeżdżamy w składzie dobranym do piętra i objętości.
- Nie musisz mieć samochodu ani przyczepy. Transport i utylizacja są po naszej stronie.
- Nie musisz demontować mebli. Jeśli już rozłożyłeś — świetnie, pójdzie szybciej. Jeśli nie, zrobimy to na miejscu.
- Nie musisz być obecny przez cały czas. Przy opróżnianiu zdalnym ustalamy przekazanie kluczy i robimy zdjęcia przed rozpoczęciem i po zakończeniu.

Odpowiedzialność za klatkę i za ściany
Pytanie „czy uszkodzicie mi ścianę” pada w co drugiej rozmowie o wysokim piętrze i jest w pełni zasadne. Odpowiedź brzmi: zabezpieczamy trasę wynoszenia zawczasu, a jeżeli mimo to coś zostanie uszkodzone, zgłaszamy to od razu — sami, tego samego dnia, zanim zauważy to zarządca albo kolejny lokator. Ustalamy wtedy sposób naprawy. Nie liczymy na to, że nikt nie zauważy, bo w budynku wielorodzinnym zawsze ktoś zauważa.
Najczęstsze pytania o piętro i windę
Czy doliczacie dopłatę za brak windy?
Piętro i brak windy wchodzą do wyceny, bo wpływają na czas pracy i liczbę osób w ekipie. Nie jest to jednak osobna, doklejana pozycja — cenę podajemy jedną, przed rozpoczęciem pracy, po obejrzeniu zdjęć. Zasady liczenia opisaliśmy w cenniku.
Meblościanka nie mieści się w windzie. Co wtedy?
Wtedy winda przestaje mieć znaczenie i mebel idzie schodami — po zdemontowaniu na elementy. To standardowa sytuacja w blokach z małymi windami osobowymi; planujemy ją z góry, a nie odkrywamy na miejscu.
Mieszkam na ostatnim piętrze w kamienicy, klatka jest bardzo wąska.
To najczęstszy typ zlecenia w starym budownictwie. Potrzebujemy zdjęć klatki — szczególnie zakrętów i wejścia — oraz informacji, czy bus podjedzie pod bramę. Resztę planujemy sami.
Nie dam rady sam wynieść nawet jednej rzeczy.
Nie musisz. Przyjeżdżamy również po jeden przedmiot — kanapę, pralkę, telewizor — i wynosimy go z każdego piętra. Nie ma progu wejścia w postaci „minimum całe mieszkanie”.
Ile to trwa?
Zależy od objętości i piętra. Pojedynczy mebel z wysokiego piętra to zwykle kwestia kilkudziesięciu minut, opróżnienie całego mieszkania bez windy — od kilku godzin do całego dnia. Ramy czasowe podajemy przy wycenie i trzymamy się ich.
Wyślij zdjęcia klatki i tego, co ma zniknąć
Na podstawie zdjęć powiemy, ilu ludzi przyjedzie, ile to potrwa i ile będzie kosztować — przed rozpoczęciem pracy, bez dopłat po fakcie.
Wycena jest bezpłatna. Sama usługa jest odpłatna i wyceniana przed rozpoczęciem pracy — zasady liczenia opisaliśmy w cenniku.
Czego nie robimy: nie zajmujemy się tanatologią ani sprzątaniem po zgonie w sensie specjalistycznym, dezynsekcją, deratyzacją, ozonowaniem, usuwaniem azbestu i eternitu, wyburzeniami ani odpadami medycznymi. Mówimy o tym przy zgłoszeniu, zamiast odwoływać ekipę w dniu terminu. Wszystko pozostałe — opróżnianie lokali, wywóz i legalną utylizację rzeczy oraz przeprowadzki — robimy własną ekipą.