Wymiana ogrzewania kończy się zwykle tym samym obrazkiem: nowy kocioł stoi i grzeje, a stary leży w kotłowni razem z dwunastoma żeliwnymi grzejnikami, bo instalator zrobił swoje i pojechał. Te rzeczy nie są jednym odpadem. Grzejnik żeliwny to złom, za który dostaniesz pieniądze. Kocioł węglowy to metal i gruz naraz. Bojler elektryczny to zużyty sprzęt elektryczny, a gazowego nie wolno odłączać samemu. Poniżej: co z czym zrobić, w jakiej kolejności i o czym powiedzieć przed przyjazdem ekipy.

Nasze usługi: wywóz grzejników Łódź  ·  wywóz pieca i kotła Łódź  ·  wywóz bojlera i termy Łódź

Trzy urządzenia, trzy różne odpady

Wszystko wygląda na żelastwo do wywiezienia. Prawnie i praktycznie to trzy osobne strumienie.

Grzejniki, żeliwne i panelowe, to czysty złom. Nie mają elektroniki, nie zawierają płynów poza resztką wody z instalacji i trafiają do skupu metali, gdzie ważą je i płacą. Żeliwo wyceniane jest osobno od stali.

Kocioł węglowy albo na drewno to w większości metal, ale w środku ma wymurówkę z cegły szamotowej, resztki popiołu i sadzę, a stare egzemplarze także uszczelnienia, których nie wolno ruszać. To jest złom plus gruz plus rzeczy do sprawdzenia, i rozdziela się to przed wyniesieniem, nie na bramie skupu.

Kocioł gazowy, bojler elektryczny i terma zawierają elektronikę, grzałki, zawory i, w przypadku sprzętu gazowego, przyłącze, którego nie wolno rozłączać bez uprawnień. To zużyty sprzęt elektryczny, a nie złom, i przyjmują go inne punkty.

Pomieszanie tych trzech grup kończy się odmową na bramie albo, przy gazie, realnym zagrożeniem. Rozdzielenie zajmuje kwadrans, jeśli wiesz, co do której grupy należy.

Grzejniki żeliwne: jedyna rzecz w tej wymianie, która się zwraca

Żeberkowy grzejnik z lat siedemdziesiątych waży tyle, że nikt go nie chce nieść, i właśnie dlatego jest coś wart.

Żeliwo jest ciężkie, a skup płaci od kilograma. Pojedynczy grzejnik żeberkowy waży, zależnie od liczby żeberek i wysokości, od kilkudziesięciu do ponad stu kilogramów. Komplet z trzypokojowego mieszkania to kilkaset kilogramów metalu, który leży w kącie i czeka, aż ktoś się nim zajmie.

Wartość nie zmienia rachunku radykalnie, ale przy większej wymianie potrafi pokryć zauważalną część kosztu wywozu. Dlatego przy zleceniach z grzejnikami żeliwnymi rozliczamy je osobno od reszty i mówimy o tym przy wycenie, zamiast wrzucać je do worka razem z gruzem.

Dwie rzeczy, które obniżają wycenę w skupie: farba w grubych warstwach, bo skup potrąca za zanieczyszczenie, oraz stalowe elementy przykręcone do żeliwa, czyli korki, zawory i śrubunki, które trzeba odkręcić, bo żeliwo i stal ważą osobno.

Osobna sprawa to grzejniki, które mają wartość nie jako metal, tylko jako przedmiot. Stare, ozdobne, z odlewanym wzorem, po odczyszczeniu idą do renowacji i sprzedają się za wielokrotność ceny złomu. Zanim oddasz komplet do skupu, obejrzyj, czy któryś nie ma na żeberkach ornamentu.

Grzejniki panelowe: lżejsze, ale nie bez kłopotu

Stal zamiast żeliwa. Mniej ważą, mniej są warte i gorzej się je nosi.

Panelowy grzejnik stalowy waży kilkanaście do kilkudziesięciu kilogramów, więc jedna osoba go uniesie. Problemem jest kształt: szeroka, cienka blacha z ostrymi krawędziami i wystającymi króćcami, którą trudno chwycić i łatwo porysować ścianę na klatce.

Do skupu idzie jako stal, wyceniana wyraźnie niżej niż żeliwo. Przy kilku sztukach różnica jest symboliczna. Przy całym bloku, gdy wspólnota wymienia instalację, robi się z tego ilość, którą opłaca się rozdzielić od reszty odpadów.

Wewnątrz panelu zostaje zawsze trochę wody, nawet po spuszczeniu instalacji. Grzejnik niesiony poziomo wylewa ją na schody. Nosi się go pionowo, króćcami do góry, a przed wyniesieniem zatyka otwory korkami albo szmatą i taśmą.

Żeliwny grzejnik żeberkowy odkręcony od instalacji, położony na niebieskiej folii na podłodze

Zanim ktokolwiek odkręci pierwszy grzejnik

Woda z instalacji nie jest wodą. Jest czarna, śmierdzi i nie schodzi z podłogi.

Instalacja centralnego ogrzewania, która pracowała kilkanaście lat, ma w środku wodę z rdzą, szlamem i osadem. Jest ciemnobrązowa albo czarna, ma charakterystyczny zapach i zostawia plamy na parkiecie, panelach i wykładzinie, których nie da się usunąć. To jest najczęstsza szkoda przy demontażu grzejników na własną rękę.

  • Spuść wodę z całej instalacji przez zawór spustowy przy kotle albo w najniższym punkcie
  • Zakręć zawory przy każdym grzejniku, także wtedy, gdy instalacja jest już opróżniona
  • Pod każdym grzejnikiem rozłóż folię i miskę - w żeberkach zawsze zostaje kilka litrów
  • Przygotuj korki albo szmaty i taśmę do zatkania króćców po odkręceniu
  • Zabezpiecz podłogę na całej trasie do drzwi, nie tylko pod grzejnikiem
  • Zdejmij grzejniki z haków we dwie osoby; żeliwny opuszczony na parkiet robi wgniecenie

Jeśli instalacja jest wspólna dla całego budynku, spuszczenie wody wymaga zgody administracji i zwykle terminu poza sezonem. Odkręcenie grzejnika w bloku bez opróżnienia pionu kończy się zalaniem sąsiada piętro niżej.

Kocioł węglowy: metal, gruz i jedna rzecz do sprawdzenia

Najcięższy przedmiot w domu, stojący w najgorszym miejscu do wynoszenia.

Kocioł węglowy albo na drewno waży od stu do kilkuset kilogramów i stoi w kotłowni, czyli zwykle w piwnicy, za wąskimi drzwiami, na końcu stromych schodów. Nie da się go wynieść w całości bez wózka schodowego i pasów, a często nie da się go wynieść w całości w ogóle i trzeba go rozebrać na miejscu.

W środku ma wymurówkę z cegły szamotowej, a w komorze spalania i kanałach warstwę popiołu i sadzy. Cegła to gruz, popiół to odpad, który się kurzy przy każdym ruchu. Przed wyniesieniem wygarnia się palenisko i popielnik, zwilża wnętrze wodą, żeby nie pyliło, i rozbiera wymurówkę, jeśli kocioł ma iść w częściach.

Trzeba też rozłączyć go od komina i od instalacji. Rura dymowa bywa zaklinowana sadzą i wychodzi z hukiem, więc pod czopuch kładzie się folię. Przyłącza wodne odkręca się po spuszczeniu instalacji, tak jak przy grzejnikach.

Jedna rzecz do sprawdzenia przed dotknięciem. W kotłach sprzed lat dziewięćdziesiątych uszczelnienia drzwiczek paleniska i popielnika bywały wykonane ze sznura zawierającego azbest. Wygląda jak biały albo szary, włóknisty sznur wciśnięty w rowek wokół drzwiczek. Nie wyrywaj go, nie łam i nie zamiataj okruchów. Powiedz o tym przy zlecaniu wywozu, a kocioł pojedzie z uszczelnieniem w całości, do odbiorcy, który wie, co z tym zrobić.

Stary kocioł węglowy w piwnicznej kotłowni, z otwartymi drzwiczkami paleniska, obok wiadro z popiołem i szufla

Kocioł gazowy, bojler i terma: tego nie odłączasz sam

Tu granica nie jest kwestią wygody, tylko uprawnień.

Kocioł gazowy odłącza od instalacji wyłącznie osoba z uprawnieniami gazowymi. Zamknięcie zaworu i odkręcenie złączki wygląda na prostą czynność i nią nie jest: nieszczelność po odłączeniu jest niewidoczna, a skutki widać dopiero przy iskrze. My tego nie robimy i nie wyniesiemy kotła, który nadal wisi na gazie. Instalator odłącza i zaślepia przyłącze, dopiero wtedy wchodzimy.

Bojler elektryczny ma w sobie od kilkudziesięciu do ponad stu litrów wody. Zanim ktokolwiek go zdejmie ze ściany, trzeba go opróżnić przez zawór spustowy albo przez odkręcony wąż zimnej wody z otwartym kranem ciepłej, żeby wpuścić powietrze. Pełny bojler na hakach waży tyle, że zrywa kotwy z gipsowej ściany, a przy zdejmowaniu przygniata.

Po opróżnieniu bojler jedzie jako zużyty sprzęt elektryczny, nie jako złom: ma grzałkę, termostat i często elektronikę. Przyjmuje go PSZOK i sklepy przy zakupie nowego. Terma gazowa łączy oba problemy naraz, czyli gaz i wodę, i podlega tej samej zasadzie co kocioł gazowy.

Osobna kategoria to piec kaflowy. To nie jest urządzenie do wyniesienia, tylko konstrukcja do rozbiórki: kafle, wkład z cegły i gliny, żeliwne drzwiczki i ruszt. Rozbiera się go na miejscu, a wychodzi z tego gruz i niewielka ilość metalu. Kafle zabytkowe bywają warte więcej niż cały piec, więc jeśli są zdobione i całe, obejrzyj je, zanim pójdą do worka.

Co robi instalator, a co robimy my

Dwie firmy, dwie różne roboty, i szczelina między nimi, w której stary kocioł stoi miesiącami.

Instalator montuje nowe źródło ciepła i podłącza je. W jego zakresie jest odłączenie starego od gazu, od komina i od instalacji, bo to wymaga uprawnień i to on ma je przy sobie. Zwykle nie ma jednak w zakresie wyniesienia starego kotła z piwnicy, wywiezienia dwunastu grzejników ani sprzątnięcia po rozbiórce wymurówki.

Tę drugą część robimy my: wchodzimy do kotłowni po odłączeniu, rozbieramy kocioł, jeśli nie przejdzie przez drzwi, wynosimy na wózku schodowym, zabieramy grzejniki, rury i wymurówkę, i rozdzielamy to na złom, gruz i sprzęt elektryczny. Złom rozliczamy osobno, bo obniża rachunek.

Najprościej ustalić to przed wymianą, a nie po. Jeśli instalator ma termin na wtorek, umów wywóz na środę, wtedy stary kocioł nie stoi w kotłowni do wiosny, a grzejniki nie zawadzają w przedpokoju przez cały sezon.

Przy wymianie źródła ciepła sprawdź też aktualne programy dofinansowania. Zmieniają się z roku na rok, więc nie podajemy tu kwot ani nazw, ale część z nich obejmuje nie tylko zakup nowego kotła, lecz również demontaż i utylizację starego, i wymaga do tego dokumentu potwierdzającego przekazanie. Taki dokument wystawiamy na życzenie.

Ściągawka: co gdzie oddać

Do przejrzenia, zanim zadzwonisz.

Jeśli nie chcesz tego rozdzielać, wystarczy zdjęcie kotłowni i grzejników ustawionych pod ścianą. Po nim powiemy, co jest złomem, co gruzem, ile osób i jaki sprzęt jest potrzebny, i podamy jedną kwotę, z osobno wykazanym złomem.

CoCzym jestGdzie trafiaUwaga
Grzejnik żeliwnyZłom żeliwnySkup metali, odpłatnieOdkręć stalowe korki i zawory; ozdobny obejrzyj, zanim oddasz
Grzejnik panelowyZłom stalowySkup metali, odpłatnieNieś pionowo, króćce zatkaj; w środku zawsze jest woda
Rury stalowe, miedzianeZłomSkup metali, odpłatnieMiedź osobno od stali, wyceniana wielokrotnie wyżej
Kocioł węglowy, na drewnoZłom + gruz z wymurówkiSkup metali + odpady budowlaneUszczelnienie drzwiczek sprzed lat 90.: nie ruszać, zgłosić
Kocioł gazowyZużyty sprzęt elektrycznyPSZOK, sklep przy zakupie nowegoOdłącza wyłącznie osoba z uprawnieniami gazowymi
Bojler elektrycznyZużyty sprzęt elektrycznyPSZOK, sklep przy zakupie nowegoOpróżnij przed zdjęciem ze ściany, ma do stu kilku litrów wody
Terma gazowaZużyty sprzęt elektrycznyPSZOK, sklep przy zakupie nowegoGaz i woda naraz; odłącza fachowiec
Piec kaflowyGruz + niewiele metaluOdpady budowlane, złomRozbiórka na miejscu; zdobione kafle mogą mieć wartość

Najczęstsze pytania (FAQ)

Czy za stare grzejniki żeliwne dostanę pieniądze?

Tak. Żeliwo idzie do skupu metali na wagę, a pojedynczy grzejnik żeberkowy waży od kilkudziesięciu do ponad stu kilogramów. Skup potrąca za grube warstwy farby i wymaga odkręcenia stalowych korków i zaworów. Grzejniki z odlewanym ornamentem bywają warte więcej jako przedmiot do renowacji niż jako złom.

Co zrobić ze starym kotłem węglowym?

Rozdzielić na złom i gruz: korpus jest metalowy, ale wymurówka z cegły szamotowej i popiół to odpady budowlane. Kocioł waży od stu do kilkuset kilogramów i zwykle nie przechodzi przez drzwi kotłowni w całości, więc rozbiera się go na miejscu. Jeśli uszczelnienie drzwiczek wygląda jak biały włóknisty sznur, nie ruszaj go i zgłoś przy zleceniu.

Czy mogę sam odłączyć stary kocioł gazowy?

Nie. Odłączenie od instalacji gazowej wykonuje wyłącznie osoba z uprawnieniami, która zaślepia przyłącze i sprawdza szczelność. Nieszczelność po odłączeniu jest niewidoczna. Nie wynosimy kotła, który nadal wisi na gazie, dopóki instalator go nie odłączy.

Jak przygotować bojler do wywiezienia?

Opróżnij go z wody przez zawór spustowy albo przez odkręcony wąż zimnej wody z otwartym kranem ciepłej, żeby wpuścić powietrze. Pełny bojler ma od kilkudziesięciu do ponad stu litrów w środku i zrywa kotwy przy zdejmowaniu. Po opróżnieniu jedzie jako zużyty sprzęt elektryczny, nie jako złom.

Skąd bierze się plama na podłodze po zdjęciu grzejnika?

Z wody w instalacji, która po latach pracy jest czarna od rdzy i osadu. Nawet po spuszczeniu instalacji w żeberkach zostaje kilka litrów. Pod każdy grzejnik rozłóż folię i miskę, zatkaj króćce po odkręceniu i nieś pionowo. Na parkiecie i panelach tej plamy nie da się usunąć.

Czy w bloku mogę sam odkręcić grzejnik?

Nie bez zgody administracji i opróżnienia pionu. Instalacja jest wspólna, więc odkręcenie grzejnika bez spuszczenia wody z pionu zalewa mieszkanie piętro niżej. Spuszczenie wody z pionu zwykle wymaga terminu poza sezonem grzewczym.

Kto wynosi stary kocioł: instalator czy wy?

Instalator odłącza stary kocioł od gazu, komina i instalacji, bo to wymaga uprawnień. Wyniesienie go z piwnicy, rozbiórka wymurówki i wywóz grzejników zwykle nie są w jego zakresie. Tę część robimy my, najlepiej dzień po montażu, żeby kocioł nie stał w kotłowni do wiosny.

Stare ogrzewanie to trzy różne odpady, nie jeden. Grzejniki żeliwne i panelowe oraz rury to złom, za który skup płaci na wagę, i to jedyna pozycja w całej wymianie, która się zwraca. Kocioł węglowy to metal plus gruz z wymurówki, z uszczelnieniem sprzed lat dziewięćdziesiątych, którego nie wolno ruszać. Kocioł gazowy, bojler i terma to zużyty sprzęt elektryczny, a gaz odłącza wyłącznie fachowiec. Zanim ktokolwiek odkręci pierwszy grzejnik, spuść wodę z instalacji i zabezpiecz podłogę, bo czarnej plamy z ogrzewania nie da się usunąć. Wywóz umów na dzień po montażu, żeby stary kocioł nie stał w kotłowni do wiosny.