KrótkoPodwórko-studnia to niewielki dziedziniec zamknięty ze wszystkich stron wysokimi ścianami kamienicy i oficyn. Dociera do niego mało światła, a dojście prowadzi zwykle wyłącznie przez bramę w budynku frontowym.
Kto stanie na dnie takiego podwórka i spojrzy w górę, zobaczy prostokąt nieba jak z dna studni. Taki układ powstawał tam, gdzie właściciel zabudował działkę oficynami na całym obwodzie i zostawił pośrodku minimum wolnego miejsca. W Łodzi podwórka-studnie są typowe dla kamienic przy Piotrkowskiej i ulicach śródmieścia.
Brak miejsca daje o sobie znać przy pierwszym meblu. Na podwórku stoją pojemniki na odpady, rowery, czasem auta mieszkańców, a przejście od klatki oficyny do bramy jest wąskie i kręte. Bus wjeżdża rzadko, bo brama jest za niska albo skręt za ciasny, więc meble i worki nosi się ręcznie przez całe podwórko. Zimą dochodzi lód, bo słońce prawie tu nie zagląda.
Studnia niesie dźwięk. Stukanie przy rozkręcaniu szafy, szuranie i rozmowy ekipy słychać we wszystkich oknach naraz, a okna wychodzą tu na siebie z kilku metrów. Lepiej zacząć o rozsądnej godzinie i nie zostawiać rzeczy na podwórku nawet na kwadrans, bo zastawiają jedyne przejście do kilku klatek.
Wynoszenie przez okno, które w kamienicach od ulicy czasem się sprawdza, w studni bywa niewykonalne. Nie ma gdzie ustawić podnośnika, a pod oknami stoją śmietniki. Zostaje klatka schodowa i noszenie, chyba że mieszkanie ma też okna od ulicy.
Więcej na ten temat
- Usługa: Wywóz gratów w Łodzi