KrótkoWynoszenie przez okno to opuszczanie mebli, sprzętu lub innych dużych przedmiotów z mieszkania na zewnątrz budynku przez okno albo balkon, zamiast przez klatkę schodową. Stosuje się je, gdy rzecz nie mieści się na schodach lub w drzwiach.
Najczęstszy powód to kręte schody w kamienicy, ciasny zakręt na półpiętrze albo mebel, którego nie da się rozebrać, jak pianino, masywny kredens czy duży narożnik w jednym kawałku. Bywa, że coś zostało kiedyś wniesione przez okno przed wymianą stolarki, a przez drzwi już nie wyjdzie.
Są trzy sposoby. Z niskiego parteru lub pierwszego piętra rzecz opuszcza się na linach, z ludźmi na dole i na górze. Wyżej używa się windy meblowej, czyli pochyłej drabiny z platformą. Przy najcięższych przedmiotach albo wysokich piętrach zamawia się auto z żurawiem.
Przygotowanie zaczyna się w mieszkaniu. Zwykle trzeba wyjąć skrzydło okna albo zdemontować balustradę balkonu, sprawdzić wymiary otworu i zabezpieczyć parapet. Na dole potrzebne jest wolne miejsce pod oknem i wyznaczona strefa, do której nikt nie wejdzie w czasie opuszczania.
Jeśli pod oknem jest chodnik albo ulica, ustawienie windy czy wygrodzenie strefy oznacza zajęcie pasa drogowego. Na drodze publicznej wymaga to zezwolenia zarządcy (art. 40 ustawy o drogach publicznych). Gdy okno wychodzi na podwórko, sprawę załatwia się z zarządcą nieruchomości lub wspólnotą.
Dla pracowników przepisy BHP zabraniają noszenia przedmiotów przez schody i drzwi zbyt wąskie w stosunku do ich rozmiarów, jeśli stwarza to zagrożenie (§ 8 ust. 2 rozporządzenia BHP przy ręcznych pracach transportowych). Okno bywa więc nie fanaberią, tylko jedyną bezpieczną drogą.