Przeniesienie sklepu w Pabianicach rozlicza się w godzinach zamknięcia, nie w metrach. Każdy dzień bez sprzedaży to realna strata, więc plan układamy tak, żeby przerwa trwała jedną noc albo jeden dzień niehandlowy. Zaczynamy po zamknięciu, a rano lokal jest gotowy do otwarcia.
Regały i witryny demontujemy w ustalonej kolejności, towar pakujemy w opisane kartony według działów, ladę i sprzęt kasowy przewozimy osobno i z zabezpieczeniem. W nowym lokalu stawiamy regały jako pierwsze, żeby towar od razu miał gdzie wrócić na półki.
Stare regały, uszkodzone witryny i wyposażenie zaplecza, które nie jedzie dalej, zabieramy do legalnej utylizacji. Wystawiamy fakturę.
Obsługujemy pełen zakres lokali:
Przeniesienie sklepu bez straty dnia handlowego
Dzień handlowy jest w tym rachunku najdroższą pozycją, więc plan buduje się wokół godzin zamknięcia. Przed przeprowadzką ustalamy, co można spakować wcześniej bez wpływu na sprzedaż: zaplecze, zapas z magazynku, dekoracje, część regałów. Front sklepu rozbieramy dopiero po zamknięciu.
Nocą idzie właściwa robota: demontaż regałów i witryn, załadunek towaru w opisanych kartonach według działów, przewóz lady i sprzętu kasowego. W nowym lokalu najpierw stawiamy regały, dopiero potem wnosimy towar, bo inaczej kartony blokują miejsce, w którym mają stanąć konstrukcje.
Po takiej nocy w starym lokalu zostaje zwykle sterta: połamane regały, stare witryny, resztki wyposażenia zaplecza. Firma przeprowadzkowa zostawi to Tobie i właścicielowi lokalu. My wywozimy to tym samym zleceniem do legalnej utylizacji, na jednej fakturze — wywóz mebli w Pabianicach robimy na co dzień.
Przeprowadzka sklepu w Pabianicach to demontaż regałów i witryn, pakowanie towaru w opisane kartony oraz przewóz lady i sprzętu. Pracujemy po zamknięciu, żeby przerwa w sprzedaży trwała jedną noc. Zużyte regały i wyposażenie zaplecza odbieramy jako wywóz mebli z utylizacją. Faktura na firmę: XXX XXX XXX.
Na terenie Pabianic realizujemy również:
Pabianice łączą starą zabudowę robotniczą z blokami i domami jednorodzinnymi. W dawnych familokach i kamienicach klatki są ciasne, schody często drewniane, a do części podwórek prowadzą tylko wąskie bramy — wtedy wszystko wynosimy ręcznie, bez ryzyka dla ścian i balustrad. W blokach z wielkiej płyty rzecz sprowadza się do windy i dojazdu pod klatkę, a w domach na obrzeżach dochodzą piwnice, garaże i budynki gospodarcze pełne rzeczy odkładanych przez lata. Bliskość Łodzi sprawia, że dojeżdżamy tu szybko, także na krótki termin.