Firmy w Ozorkowie i okolicznych miejscowościach to najczęściej niewielkie zespoły: biuro na kilka osób, pracownia, zakład usługowy. Przeprowadzka takiej firmy nie wymaga wielotygodniowego projektu, ale wymaga terminu, który nie zatrzyma pracy — czyli zwykle weekendu.
Piątek po godzinach i sobota zazwyczaj wystarczą. Demontujemy stanowiska, pakujemy sprzęt i materiały, przewozimy meble i maszyny, a w nowym lokalu wszystko rozstawiamy według Waszego planu. W poniedziałek rano zespół siada do gotowych biurek zamiast szukać monitora w kartonach.
Wyposażenie, które nie jedzie dalej, zabieramy tym samym zleceniem do legalnej utylizacji. Rozliczenie na fakturę.
Pracujemy wszędzie tam, gdzie trzeba coś wynieść:
Przeprowadzka firmy w weekend — jak to rozplanować?
Weekend działa, jeśli jest przygotowany. Tydzień wcześniej przechodzimy lokal, spisujemy stanowiska i sprzęt, ustalamy plan nowego biura i rozdajemy pracownikom pudła na zawartość biurek — to jedyna rzecz, o którą prosimy zespół. Reszta jest po naszej stronie.
W piątek po godzinach zaczynamy od demontażu i pakowania, w sobotę przewozimy i rozstawiamy. Meble biurowe i szafy aktowe rozkręcamy i skręcamy na miejscu, sprzęt komputerowy pakujemy osobno, kable opisujemy przy stanowiskach. W niedzielę zostaje czas na poprawki, jeśli coś wymaga przestawienia.
Poniedziałek zaczyna się normalną pracą, a nie szukaniem monitora. W starym lokalu nie zostaje nic do uprzątnięcia, bo zużyte wyposażenie zabieramy ostatnim kursem do legalnej utylizacji — w Ozorkowie zajmujemy się przede wszystkim opróżnianiem lokali, przeprowadzka to druga strona tej samej pracy.
Przeprowadzki firm w Ozorkowie i okolicy realizujemy w weekend, żeby zespół zaczął poniedziałek pod nowym adresem. W zakres wchodzi demontaż i montaż mebli biurowych, pakowanie sprzętu i materiałów oraz rozstawienie stanowisk. Zbędne wyposażenie zabieramy jako wywóz starych mebli z legalną utylizacją. Zadzwoń: XXX XXX XXX.
Na terenie Ozorkowa realizujemy również:
Ozorków to mniejsze miasto nad Bzurą, z włókienniczą przeszłością widoczną w starej zabudowie centrum i dawnych domach robotniczych. Sporo tu mieszkań w kamienicach bez windy, z ciasnymi klatkami i piwnicami o niskich stropach, do których schodzi się stromymi schodami. Poza centrum przeważają domy jednorodzinne, gdzie strych, piwnica i budynek gospodarczy bywają zapełnione sprzętem gromadzonym przez dekady. Planujemy pracę tak, by całość zjechała w jednym dniu i nic nie zostało na podwórku ani na klatce.