Przeprowadzka magazynu w Zgierzu ma jedną nadrzędną zasadę: wysyłka nie może stanąć. Dlatego nie przenosimy wszystkiego naraz, tylko partiami, zaczynając od towaru wolnorotującego, a kończąc na tym, co schodzi codziennie. Bieżące zamówienia realizujecie przez cały czas trwania relokacji.
Regały demontujemy i skręcamy na nowo w nowej hali, palety przewozimy w komplecie, drobnicę pakujemy w opisane kartony z numerem lokalizacji. Cięższy sprzęt przenosimy na wózkach i pasach, mocujemy do burt, a posadzkę na trasie zabezpieczamy.
Zniszczone regały, uszkodzone palety i sprzęt bez przydatności odbieramy i utylizujemy legalnie, na fakturę dla firmy.
Pracujemy wszędzie tam, gdzie trzeba coś wynieść:
Jak przenieść magazyn, żeby wysyłka nie stanęła?
Magazyn przenosi się partiami i w kolejności odwrotnej do rotacji. Najpierw jedzie towar, który schodzi najrzadziej — zwykle to spora część powierzchni, a jego brak przez kilka dni nikomu nie przeszkadza. Na końcu przenosimy to, co obsługuje bieżące zamówienia, i wtedy potrzebna jest tylko krótka, zaplanowana przerwa.
Równolegle idą regały. Część konstrukcji demontujemy i stawiamy w nowej hali z wyprzedzeniem, żeby pierwsza partia towaru miała już gdzie trafić. Palety przewozimy w komplecie, drobnicę w opisanych kartonach z numerem lokalizacji, żeby nowa hala od pierwszego dnia miała sensowną adresację.
Przy okazji wychodzi zwykle, ile w magazynie zalega rzeczy bez wartości: pogięte regały, uszkodzone palety, sprzęt odstawiony lata temu. Nie wieziemy tego do nowej hali. Odbieramy jako wywóz gratów z Zgierza, z legalną utylizacją i fakturą dla firmy.
Przeprowadzka magazynu w Zgierzu odbywa się partiami, bez zatrzymania wysyłki. Demontujemy i stawiamy regały, przewozimy palety i drobnicę, zabezpieczamy posadzkę na trasie. Uszkodzone palety, pogięte regały i zbędny sprzęt odbieramy jako wywóz gratów z legalną utylizacją. Wycena dla firm: XXX XXX XXX.
Na terenie Zgierza realizujemy również:
Zgierz ma zabudowę wyraźnie warstwową. W centrum stoją kamienice i drewniane Domy Tkaczy z niskimi przejściami oraz stromymi schodami, gdzie większe meble trzeba rozebrać przed wyniesieniem. Osiedla blokowe z lat 70. i 80. to praca pod windę, z pilnowaniem przejezdności ciągów pieszych i miejsca dla samochodu przy klatce. Na obrzeżach przeważają domy jednorodzinne z piwnicami, strychami i garażami, w których po latach zbiera się sprzęt, meble i pozostałości po remontach. Każdy z tych układów obsługujemy inaczej, bo inaczej wygląda w nich droga wynoszenia.