KrótkoOpróżnianie mieszkania to wyniesienie i wywiezienie z lokalu wszystkich ruchomych rzeczy: mebli, sprzętu, ubrań, drobiazgów, często razem z piwnicą i komórką. Po pracy zostają ściany, podłogi i to, co jest na stałe przytwierdzone do budynku.
Zlecenie bierze się zwykle z jednego z kilku powodów: śmierć lokatora, sprzedaż, koniec najmu, przeprowadzka do domu opieki albo remont generalny. Zakres bywa bardzo różny. Czasem rodzina zabiera wcześniej to, co chce zachować, i zostawia resztę. Czasem ekipa wchodzi do lokalu urządzonego tak, jakby mieszkaniec wyszedł rano do sklepu.
Opróżnienie to nie tylko noszenie. Rzeczy trzeba na miejscu rozdzielić, bo trafiają w różne miejsca: meble i materace to odpady wielkogabarytowe, lodówka czy pralka to zużyty sprzęt elektryczny z osobną ścieżką odbioru, a worki z gruzem po drobnych pracach jeszcze inna kategoria. Rzeczy z gospodarstwa domowego są odpadami komunalnymi, a ich wytwórca nie prowadzi ewidencji odpadów (art. 66 ust. 4 pkt 1 lit. a ustawy o odpadach). Osoba prywatna nie dostaje więc karty przekazania odpadów.
Najczęstsze nieporozumienie dotyczy granicy zakresu. Opróżnienie obejmuje to, co ruchome. Szafa wnękowa na wymiar, kuchnia w zabudowie czy stara wanna wymagają osobnego ustalenia, bo trzeba je zdemontować, a czasem najpierw wezwać fachowca od instalacji. Kuchenki gazowej podłączonej do sieci ekipa od wywozu nie odłącza.
Przykład z bloku: dwa pokoje na trzecim piętrze bez windy, meblościanka, dwie wersalki, lodówka i piwnica pełna słoików i desek. O czasie pracy i liczbie kursów busa decyduje tu przede wszystkim zawartość szaf oraz to, czy meble jadą rozkręcone. Dom jednorodzinny z garażem i strychem to inna skala i zwykle wymaga oględzin przed wyceną.