KrótkoSprzątanie generalne to dokładne sprzątanie całego lokalu od sufitu po podłogę, razem z myciem okien, wnętrz szafek, armatury, fug, grzejników i sprzętu kuchennego. Wykonują je firmy sprzątające; po opróżnieniu robimy tylko sprzątanie podstawowe.
Nazwa pochodzi z domowego zwyczaju „generalnych porządków”, robionych raz czy dwa razy w roku. Od zwykłego sprzątania różni się tym, że sięga tam, gdzie na co dzień nikt nie zagląda: na górę szafek kuchennych, do wnętrza piekarnika i lodówki, w kratki wentylacyjne, za listwy przypodłogowe, między żeberka kaloryferów, do kloszy lamp. Myje się też drzwi razem z ościeżnicami i gniazdka.
Firma sprzątająca planuje taką pracę według metrażu i stanu lokalu. W kawalerce po wieloletnim najemcy samo odtłuszczenie kuchni i zdjęcie kamienia w łazience potrafi zająć kilka godzin, a dochodzą do tego okna, w starych kamienicach często skrzynkowe. Pusty lokal idzie szybciej, bo nic nie trzeba przestawiać ani zasłaniać.
Najczęstsza pomyłka to oczekiwanie, że ekipa od wywozu zrobi generalne sprzątanie „przy okazji”. Po opróżnieniu robimy sprzątanie podstawowe: zamiatamy, wynosimy drobne śmieci i worki, myjemy podłogi w zakresie ustalonym przy wycenie. Mycia okien, szafek od środka, fug i AGD w tym nie ma, chyba że wyraźnie umówimy się inaczej. Sprzątania generalnego w pełnym zakresie nie wykonujemy.
Kiedy jest naprawdę potrzebne? Przed sesją zdjęciową do ogłoszenia sprzedaży, przed oddaniem lokalu po najmie, jeśli umowa wymaga zwrotu w stanie czystym, i przed wprowadzeniem się do mieszkania po kimś. Kolejność ma znaczenie: najpierw wywóz rzeczy i mebli, dopiero potem generalne sprzątanie. Odwrotnie traci się pracę, bo przy wynoszeniu szafy kurz spod niej rozchodzi się po całym pokoju i osiada na świeżo umytych parapetach.