KrótkoToaletka to niski stolik lub komódka z lustrem, przy której się czesze, maluje i trzyma kosmetyki. Lustro bywa przykręcone na stałe do blatu, osadzone na wysięgnikach albo złożone z trzech ruchomych skrzydeł.
W sypialniach z lat 60. i 70. toaletka z potrójnym lustrem stała naprzeciw łóżka, obok szafy z tego samego kompletu. Boczne skrzydła ustawiało się pod kątem, żeby obejrzeć fryzurę z profilu. Nowsze modele są prostsze: biały blat, jedna szuflada, okrągłe lustro na ścianie albo lusterko z podświetleniem postawione na blacie.
Mebel wygląda niepozornie, a sprawia kłopot, bo łączy dwie rzeczy o zupełnie innej wytrzymałości. Lekką szafkę z szufladami da się wziąć pod pachę, za to lustro przykręcone do tylnej krawędzi pęka od jednego skręcenia korpusu. Przed wyniesieniem lustro się więc odkręca. Śruby siedzą zwykle od tyłu, w drewnianych listwach albo metalowych kątownikach, i po latach bywają zapieczone.
Szuflady toaletki to osobna historia. Lakiery do paznokci, perfumy w szklanych flakonach, kremy i stare leki potrafią wyciec w transporcie i zniszczyć tapicerkę mebli jadących obok. Zawartość wyjmuje się do pudełka, a przeterminowane leki odkłada osobno, bo nie należą do zwykłych śmieci.
Toaletkę myli się czasem z konsolą, czyli wąskim stolikiem przyściennym, który też ustawia się pod lustrem. Różnicę widać po wysokości i miejscu na kolana: przy toaletce się siada. Kompletną toaletkę z PRL-owskiego zestawu sypialnianego zdarza się sprzedać miłośnikom tamtego wzornictwa, pod warunkiem że lustra nie mają ubytków srebrzenia.