KrótkoWycena ze zdjęć to ustalenie ceny opróżnienia, wywozu albo przeprowadzki na podstawie fotografii przesłanych przez klienta, bez przyjazdu ekipy na oględziny. Wystarcza przy typowym mieszkaniu w bloku i jest bezpłatna.
Fotografia z telefonu mówi więcej, niż się wydaje. Z jednego zdjęcia pokoju widać, czy meblościanka jest z płyty, czy z litego drewna, czy narożnik ma funkcję spania i skrzynię, ile kartonów stoi pod oknem. Z kilku ujęć klatki schodowej widać, czy szafa przejdzie w całości. Przy od 2 do 12 zleceniach tygodniowo takie zdjęcia oszczędzają obu stronom dojazdów, które niczego by nie zmieniły.
Dobre zdjęcia do wyceny mają kilka cech. Każde pomieszczenie fotografuje się od progu, tak żeby było widać całość, a potem otwarte szafy, pawlacze i szuflady, bo ich zawartość potrafi podwoić objętość. Osobno piwnica, komórka, balkon. Do tego droga wyjścia: drzwi wejściowe, klatka, winda, jeśli jest. W wiadomości piętro, dzielnica lub miejscowość i informacja, co ma zostać.
Cena ustalona ze zdjęć zmienia się tylko o rzeczy, których na zdjęciach nie było, a taką zmianę uzgadnia się przed załadunkiem, nie po nim. Typowa sytuacja: na miejscu okazuje się, że piwnica jest dwa razy większa, niż wyglądała na jednym ujęciu, albo że w szafie wnękowej stoją jeszcze dwie skrzynie książek.
Zdjęcia nie sprawdzają się wszędzie. W mieszkaniu mocno zagraconym pokazują tylko wierzchnią warstwę, a w domu z garażem, strychem i budynkiem gospodarczym łatwo coś pominąć. Tam pewniejsza jest wycena na miejscu.