KrótkoWywóz gabarytów to odbiór i transport odpadów wielkogabarytowych, czyli rzeczy zbyt dużych do zwykłego pojemnika: mebli, materacy, dywanów, rowerów. Robi go gmina według harmonogramu albo, na zlecenie, prywatna firma wprost z mieszkania.
„Gabaryt” to potoczny skrót od odpadu wielkogabarytowego. Ustawa o odpadach zalicza odpady wielkogabarytowe, w tym materace i meble, do odpadów komunalnych z gospodarstw domowych (art. 3 ust. 1 pkt 7 lit. a ustawy o odpadach). Ich odbiór od mieszkańców organizuje więc gmina w ramach opłaty śmieciowej.
W Łodzi gabaryty odbiera się według harmonogramów dla osiedli: w wyznaczonym dniu udostępnia się je firmie odbierającej od 6:00 rano. Jeśli termin nie pasuje, można zamówić dodatkowy odbiór. Da się z niego skorzystać dwa razy w roku, a odpady zostaną zabrane najpóźniej w ciągu dwóch tygodni (lodz.pl, zasady odbioru gabarytów). Miasto wylicza tam meble, dywany, materace, rowery, obrazy i duże zabawki, a wyklucza odpady poremontowe, sprzęt RTV i AGD oraz części samochodowe.
Gminny odbiór ma jedno ograniczenie, które często przesądza sprawę: rzeczy trzeba samemu znieść i ustawić w miejscu odbioru. Dla osoby starszej z czwartego piętra bez windy wersalka jest przeszkodą nie do przejścia. Prywatny wywóz gabarytów działa inaczej. Ekipa wynosi rzeczy z mieszkania, rozkręca je, jeśli trzeba, i od razu ładuje na busa.
Częsty błąd to wystawienie szafy pod śmietnik dzień po odbiorze albo tydzień przed nim. Mebel postawiony poza terminem stoi tam jako śmieć, za który odpowiada ten, kto go wystawił. Druga pomyłka: dorzucenie do gabarytów okien, drzwi i płytek z remontu, których ten odbiór nie obejmuje.