KrótkoZłącze mimośrodowe to okucie meblowe złożone z okrągłej puszki osadzonej w jednej płycie i trzpienia wkręconego w drugą. Obrót puszki śrubokrętem zaczepia trzpień i ściąga oba elementy do siebie, bez widocznych śrub na zewnątrz.
W meblach z paczki to podstawowe złącze. Puszka, najczęściej metalowa o średnicy 15 mm, siedzi w otworze od wewnętrznej strony płyty. Trzpień wkręca się w czoło sąsiedniej płyty i wsuwa w otwór aż do puszki. Wystarcza mniej więcej pół obrotu, żeby krzywka w puszce chwyciła łeb trzpienia i dociągnęła połączenie.
W odróżnieniu od konfirmatu mimośród pozwala skręcać i rozkręcać mebel wiele razy bez niszczenia płyty, bo przy każdym montażu nie wycina nowego gwintu. Dlatego meble na mimośrodach dobrze znoszą przeprowadzki. Słabym punktem jest trzpień: wkręcony w czoło wiórówki, przy szarpnięciu potrafi wyjść z kawałkiem płyty.
Przy demontażu kłopot sprawia kierunek obrotu. Strzałkę albo nacięcie na puszce po latach zakrywa kurz i farba. Gdy element nie puszcza po pół obrotu, kręci się w drugą stronę, zamiast dociskać na siłę. Przekręcanie puszki w kółko wyrabia jej gniazdo, a wtedy złącze przestaje trzymać.
Po rozkręceniu puszki zostają w otworach albo wypadają i giną na dnie kartonu. Zbiera się je razem z trzpieniami do jednego woreczka. Zgubione da się dokupić w sklepie z okuciami meblowymi, tylko trzeba zabrać stary egzemplarz albo zmierzyć średnicę i głębokość otworu, bo zamiennik musi do niego pasować.
Więcej na ten temat
- Usługa: Demontaż i montaż mebli w Łodzi
- Wikipedia: Złącze mimośrodowe