Zanim w Ozorkowie sięgniemy po śrubokręt, mierzymy. Sprawdzamy szerokość i wysokość mebla, światło drzwi, szerokość przedpokoju, zakręt na półpiętrze i wymiary windy, jeśli jest. Dopiero z tych liczb wynika, czy mebel zjedzie w całości, czy trzeba go rozłożyć na części.
To nie jest szczegół, tylko decyzja o pieniądzach i o trwałości mebla. Każdy demontaż i ponowny montaż zużywa złącza, więc jeśli mebel przejdzie w całości, nie rozkręcamy go tylko dla wygody. W praktyce sporo szaf i komód da się znieść w całości po zdjęciu drzwi i wyjęciu półek.
Jeżeli pomiar wychodzi źle, a mebel jest już zmęczony, mówimy wprost: rozsądniej oddać go do utylizacji, a my zabierzemy go od razu.
Pracujemy wszędzie tam, gdzie trzeba coś wynieść:
Który mebel przejdzie przez drzwi bez rozkręcania?
Więcej, niż się przypuszcza, i dlatego zaczynamy od miary, a nie od śrubokręta. Komoda, niska szafka, regał bez wieńca i większość szaf dwudrzwiowych przechodzą po zdjęciu drzwi i wyjęciu półek. Zmierzenie przekątnej mebla i światła futryny zajmuje minutę, a potrafi oszczędzić godzinę rozkręcania i skręcania.
Sprawdzamy cztery wymiary: mebel, futrynę, najwęższe miejsce przedpokoju i zakręt na klatce schodowej. Do tego windę, jeśli jest. Każdy demontaż zużywa złącza, więc jeśli mebel przejdzie w całości, nie rozkręcamy go dla własnej wygody — to nie jest w Twoim interesie ani w interesie mebla.
Zdarza się jednak, że pomiar wypada źle, a mebel jest już zmęczony i drugiego skręcenia nie przetrwa. Mówimy wtedy wprost, że rozsądniej go nie wozić, i zabieramy go do legalnej utylizacji. W Ozorkowie i okolicznych miejscowościach wywóz mebli robimy na co dzień, więc to żaden dodatkowy kłopot.
Przenoszenie mebli w Ozorkowie zaczynamy od pomiaru: mebel, futryna, przedpokój, zakręt na klatce i winda. Wiele szaf i komód przechodzi w całości po zdjęciu drzwi, więc nie rozkręcamy ich bez potrzeby. Meble zmęczone i nienadające się do ponownego montażu odbieramy do legalnej utylizacji. Umów termin: XXX XXX XXX.
Na terenie Ozorkowa realizujemy również:
Ozorków to mniejsze miasto nad Bzurą, z włókienniczą przeszłością widoczną w starej zabudowie centrum i dawnych domach robotniczych. Sporo tu mieszkań w kamienicach bez windy, z ciasnymi klatkami i piwnicami o niskich stropach, do których schodzi się stromymi schodami. Poza centrum przeważają domy jednorodzinne, gdzie strych, piwnica i budynek gospodarczy bywają zapełnione sprzętem gromadzonym przez dekady. Planujemy pracę tak, by całość zjechała w jednym dniu i nic nie zostało na podwórku ani na klatce.