KrótkoDzień przeprowadzki to umówiony termin, w którym ekipa znosi, przewozi i wnosi rzeczy, a mieszkańcy oddają stary lokal i przejmują nowy. Od jego przebiegu zależy, czy przeprowadzka zamknie się w kilku godzinach, czy rozciągnie do wieczora.
Poranek zaczyna się od sprawdzenia, czy wszystko jest gotowe. Kartony zaklejone i opisane, szafy puste, lodówka rozmrożona i wytarta, pralka odłączona. Miejsce pod klatką na postój busa zajęte wcześniej własnym autem albo uzgodnione z zarządcą. Dzieci i zwierzęta najlepiej mają na ten dzień opiekę gdzie indziej.
Po przyjeździe ekipy jedna osoba z rodziny przechodzi z nią przez mieszkanie. Pokazuje, co jedzie, co zostaje i które rzeczy są delikatne. Ta sama osoba odpowiada na pytania przez resztę dnia. Gdy decyzje podejmują na zmianę trzy osoby, łatwo o sprzeczne polecenia.
Załadunek trwa zwykle dłużej niż przejazd. Najpierw wynosi się duże meble i AGD, potem kartony, na końcu rzeczy potrzebne od razu. W tym czasie domownicy zajmują się tym, czego ekipa nie zrobi: odczytem liczników, zdjęciami pustego mieszkania, ostatnim obejściem piwnicy, komórki i balkonu.
W nowym mieszkaniu kolejność się odwraca. Ktoś musi być na miejscu z kluczami, zanim przyjedzie bus. Meble trafiają od razu do właściwych pokoi, łóżka skręca się w pierwszej kolejności, żeby było gdzie spać.
Na koniec dnia zostaje podpisanie protokołu przy oddaniu starego lokalu, jeśli był wynajmowany albo sprzedany, i rozliczenie z ekipą. Rozpakowywanie kartonów to już zupełnie osobna historia, rozłożona na tygodnie.