KrótkoEternit to potoczna nazwa płyt azbestowo-cementowych, falistych lub płaskich, używanych dawniej na dachy, elewacje i ogrodzenia. Zawiera włókna azbestu, dlatego jego zdejmowanie i wywóz wymagają firmy z uprawnieniami i podlegają przepisom o odpadach niebezpiecznych.
Za tym słowem stoi marka. Na początku XX wieku austriacki przemysłowiec Ludwig Hatschek opatentował cement wzmacniany włóknami azbestu i nazwał go od łacińskiego „aeternitas”, wieczność. Słowo przylgnęło do całej grupy wyrobów. W Polsce płyty faliste przez kilka powojennych dekad kładziono na dachach domów, stodół, garaży i altan działkowych.
Rozpoznanie na oko jest zawodne. Eternit to zwykle szare płyty, kruche na krawędziach, często porośnięte mchem, ale podobnie wyglądają nowsze płyty włóknocementowe bez azbestu. Pewność daje badanie próbki w akredytowanym laboratorium albo dokumentacja budynku. W razie wątpliwości płyty traktuje się jak zawierające azbest.
Nieuszkodzony eternit na dachu wolno dalej użytkować, jeśli właściciel kontroluje jego stan, natomiast łamanie i cięcie płyt uwalnia włókna (§ 3 rozporządzenia w sprawie bezpiecznego użytkowania i usuwania wyrobów zawierających azbest). Zdejmuje go firma z zezwoleniem i planem prac. Odpad ma kod 17 06 05*, materiały budowlane zawierające azbest (rozporządzenie w sprawie katalogu odpadów), więc nie trafia do kontenera z gruzem ani pod śmietnik. Wiele gmin dofinansowuje demontaż i odbiór w ramach programów usuwania azbestu.
Tego nie wykonujemy. Płyt eternitowych nie zdejmujemy, nie przenosimy i nie wywozimy, nawet gdy leżą luzem na strychu albo stoją oparte o ścianę garażu. Przy opróżnianiu działki czy domu omijamy je i wskazujemy, że potrzebna jest wyspecjalizowana firma.
Więcej na ten temat
- Poradnik: Opróżnianie działki i altany
- Wikipedia: Eternit