KrótkoLista rzeczy do zachowania to spis przedmiotów, których ekipa nie może wynieść ani wyrzucić podczas opróżniania: pamiątek, dokumentów, wartościowych drobiazgów i mebli dla rodziny. Chroni przed pomyłkami, zwłaszcza gdy zlecającego nie ma na miejscu.
Ekipa wynosi wszystko, czego nie oznaczono. Brzmi oczywiście, ale w mieszkaniu po babci „wszystko” obejmuje też zegar po pradziadku, album ze zdjęciami ze ślubu i pudełko z odznaczeniami, które dla wnuków jest bezcenne, a dla obcej osoby wygląda jak kolejne pudełko. Lista przenosi decyzje z dnia pracy na wcześniejszy, spokojniejszy moment.
Dobra lista jest konkretna. Zamiast hasła „pamiątki” zawiera opis i miejsce: „kasetka z biżuterią, górna półka szafy w sypialni”, „obraz z jeleniem nad wersalką”, „segregatory z dokumentami mieszkania”. Do każdej pozycji przydaje się zdjęcie. Duże rzeczy, na przykład komoda dla siostry, dostają kartki przyklejone taśmą malarską w kilku miejscach, a drobne lądują w jednym kartonie opisanym grubym markerem.
Najczęściej wypadają z listy przedmioty, o których nikt nie myśli jak o „rzeczach”: zapasowe klucze, piloty do bram, ładowarki do telefonu zmarłego, dowody zakupu sprzętu, umowy z dostawcami mediów. Na liście dobrze zapisać także to, czego się szuka, choć nikt nie wie, gdzie leży, na przykład testament albo polisa.
Przy kilku spadkobiercach lista powinna być jedna, uzgodniona przez wszystkich, a nie trzy osobne, wysłane ekipie różnymi kanałami. Sprzeczne polecenia (brat chce kredens zabrać, siostra wywieźć) to sygnał, żeby wstrzymać ten mebel do porozumienia rodziny. Drugą stroną listy jest spis tego, co ma zostać w lokalu, na przykład lodówki obiecanej kupującemu.