KrótkoUnieszkodliwianie odpadów to każdy proces, który nie jest odzyskiem, nawet jeśli ubocznie odzyskuje się przy nim substancje lub energię. Typowe przykłady to składowanie na składowisku i spalanie bez wykorzystania energii.
Ustawa definiuje unieszkodliwianie przez zaprzeczenie: to proces niebędący odzyskiem (art. 3 ust. 1 pkt 30 ustawy o odpadach). Załącznik nr 2 zawiera wykaz procesów od D1 do D15. D1 to składowanie w gruncie lub na powierzchni ziemi, D5 składowanie na składowiskach w sposób celowo zaprojektowany, D10 przekształcanie termiczne na lądzie. Ostatnie pozycje, jak mieszanie czy przepakowywanie, przygotowują odpady do jednego z wcześniejszych procesów.
W hierarchii postępowania z odpadami unieszkodliwianie stoi na samym końcu (art. 17). Sięga się po nie wtedy, gdy odpadu nie da się już sensownie odzyskać: chodzi o pozostałości po sortowaniu, część odpadów niebezpiecznych, zabrudzone materiały, których nikt nie przetworzy.
Prawo wymusza ograniczanie tej drogi. Gminy nie mogą przekraczać poziomu składowania odpadów komunalnych: 30 proc. wagowo w latach 2025-2029, 20 proc. w latach 2030-2034 i 10 proc. od 2035 r. (art. 3b ust. 2a ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach). Składowisko przestaje więc być domyślnym końcem drogi starej kanapy.
W mowie potocznej „unieszkodliwić” bywa mylone z „utylizować”, a jedno i drugie z „zniszczyć”. Tymczasem większość rzeczy wywożonych z mieszkań nadaje się przynajmniej częściowo do odzysku. Unieszkodliwianiu podlega to, co zostaje po rozdzieleniu metalu, drewna, szkła i elektroniki.