KrótkoWymiana zamków to zamontowanie w drzwiach nowej wkładki albo całego zamka, tak żeby stare klucze przestały pasować. Robi się ją po wprowadzeniu do kupionego lub wynajętego mieszkania, po zgubieniu kluczy i przy porządkowaniu lokalu po zmarłym.
W większości drzwi mieszkaniowych nie trzeba wymieniać całego zamka, tylko wkładkę, czyli bębenek z otworem na klucz. Wkładka trzyma się na jednej śrubie wkręconej w czoło skrzydła drzwi. Wymiana trwa kilka minut, jeśli zna się wymiar, a ten mierzy się od środka śruby w obie strony. Cały zamek wymienia się wtedy, gdy jest uszkodzony albo gdy mechanizm zacina się mimo nowej wkładki.
Po co to robić? Nikt nie wie, ile kompletów kluczy krążyło po mieszkaniu przez lata. Poprzedni właściciel, jego dzieci, sąsiadka od podlewania kwiatków, ekipa remontowa, najemcy sprzed dekady. Nowa wkładka kosztuje mniej niż niepewność, kto jeszcze może wejść.
W mieszkaniu wynajmowanym sprawa jest delikatniejsza. Zasady zwykle opisuje umowa najmu. Najczęściej najemca może wymienić wkładkę, ale przy zdaniu lokalu montuje z powrotem oryginalną albo przekazuje właścicielowi wszystkie nowe klucze. Spór o to, kto i kiedy zmienił zamek, łatwo uniknąć, wpisując to do protokołu.
Zamek w drzwiach wejściowych to nie jedyny. Po przeprowadzce przydaje się lista wszystkich kluczy: do piwnicy, komórki lokatorskiej, skrzynki pocztowej, bramy, furtki, garażu, a także breloki do domofonu. Niektóre z nich wydaje i wymienia administracja budynku, a nie właściciel.
Wymianą zajmuje się ślusarz, a prostą wkładkę wymienia często sam właściciel. Przy opróżnianiu mieszkania po zmarłym rodzina robi to zwykle na początku, zanim zacznie wywozić rzeczy.