KrótkoPrzeprowadzka firmy to przeniesienie wyposażenia biura, sklepu lub pracowni do nowej siedziby: biurek, krzeseł, szaf aktowych, sprzętu komputerowego i dokumentów. Planuje się ją tak, żeby przerwa w pracy była jak najkrótsza, często po godzinach albo w weekend.
Od przeprowadzki mieszkania różni się przede wszystkim tym, że stoi za nią kalendarz firmy. Każdy dzień bez działających stanowisk kosztuje, więc przenosiny biura dzieli się zwykle na etapy. Najpierw archiwum i rzeczy używane rzadko, potem stanowiska pracy, na końcu recepcja i sprzęt sieciowy. Przewóz w piątek po południu i rozstawienie w sobotę to częsty układ.
Inne są też meble. Biurka systemowe, kontenery na kółkach, szafy aktowe i regały rozkręca się według innej logiki niż szafę z sypialni. Krzesła obrotowe zajmują w busie zaskakująco dużo miejsca. Monitory, komputery i drukarki pakuje się w kartony opisane numerem stanowiska, żeby w nowym biurze każdy zestaw trafił na właściwe biurko bez zgadywania.
Osobna sprawa to dokumenty. Segregatory z danymi klientów i pracowników jadą w zaklejonych, opisanych kartonach i nie powinny stać bez nadzoru na chodniku. Papierów przeznaczonych do zniszczenia nie wrzuca się do zwykłego kontenera. Certyfikowane niszczenie dokumentów i nośników danych prowadzą wyspecjalizowane firmy, które wystawiają protokół zniszczenia. Tego nie wykonujemy.
W biurowcu trzeba wcześniej uzgodnić z administracją windę towarową, rampę i godziny rozładunku. W łódzkich kamienicach przy Piotrkowskiej dochodzi wjazd przez bramę na podwórko i ograniczenia postoju na ulicy, więc termin dobrze jest ustalić z zarządcą budynku z wyprzedzeniem.
Przenosiny siedziby to też dobry moment, żeby pozbyć się starych biurek, porysowanych szaf i krzeseł z wytartym obiciem. Zamiast przewozić je do nowego lokalu, można je wywieźć osobnym kursem.