Magazyn opróżnia się inaczej niż mieszkanie i inaczej niż sklep. Skala jest większa, ale warunki zwykle łatwiejsze: jest rampa albo brama, jest miejsce na podstawienie samochodu i nie trzeba niczego znosić po schodach. Problemem bywa co innego — ilość, waga i to, że obiekt najczęściej nadal pracuje. Dlatego takie zlecenia planujemy w oknach czasowych i etapami, a nie jednym ciągiem od świtu do nocy.
Opróżniamy hale magazynowe, magazyny podręczne przy sklepach i warsztatach, zaplecza produkcyjne, archiwa zakładowe i pomieszczenia gospodarcze. Zabieramy regały, palety, opakowania, resztki towaru, meble biurowe z części socjalnej, złom i sprzęt wycofany z użycia. Zlecenia przyjmujemy od firm, zarządców obiektów i właścicieli nieruchomości komercyjnych.
Regały, palety i to, co po nich zostaje
Regały magazynowe rozkręcamy sekcjami: najpierw schodzą półki i wsporniki, potem stężenia, na końcu ramy. Elementy wiążemy w pakiety i ładujemy w kolejności, w jakiej mają zostać rozładowane — to skraca każdy kolejny kurs. Regały w dobrym stanie, jeśli właściciel sobie tego życzy, staramy się przekazać dalej zamiast od razu kierować do przetworzenia.
Palety drewniane, opakowania zbiorcze, folia stretch, taśmy i kartony stanowią zwykle największą objętość przy najmniejszej wadze — właśnie one decydują o liczbie kursów. Resztki towaru, końcówki serii i rzeczy uszkodzone rozdzielamy według rodzaju materiału. Przy każdym zleceniu ustalamy wcześniej, co ma zostać zutylizowane, a co odstawione na bok do decyzji firmy.
Sprzęt do rozładunku i praca w oknach czasowych
Przy magazynie nie liczy się siła, tylko kolejność i sprzęt. Używamy wózków paletowych i transportowych, pasów i wózków schodowych tam, gdzie trzeba pokonać próg albo krótki bieg schodów przy części socjalnej. Ciężkie elementy dzielimy na tyle, na ile pozwala konstrukcja, żeby nie ryzykować uszkodzenia posadzki ani bram.
Termin ustalamy z osobą odpowiedzialną za obiekt: bywa, że pracujemy w wyznaczonych godzinach, po zmianie albo w weekend, kiedy nie ma ruchu przy rampie. Duże zlecenia dzielimy na etapy, a po każdym z nich przekazujemy pomieszczenie w stanie umożliwiającym dalszą pracę — zamiecione, z drożnymi przejściami i wolną drogą pożarową.
Złom, elektronika i dokumentacja
W magazynach zwykle jest złom: konstrukcje regałowe, stelaże, kosze siatkowe, elementy maszyn i osprzęt wycofany z użycia. Odbieramy go w ramach opróżniania i przekazujemy uprawnionym odbiorcom razem z resztą odpadów. Zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny — monitory, komputery, drukarki, skanery magazynowe — idzie osobnym strumieniem do zakładów przetwarzania.
Wystawiamy fakturę VAT, a na życzenie dokument potwierdzający przekazanie odpadów. Przy większych zleceniach rozliczamy się po zakończeniu całego etapu, zgodnie z ustaleniami zapisanymi przed rozpoczęciem pracy. Wycena jest bezpłatna: najlepiej działa komplet zdjęć z całego obiektu albo obejrzenie magazynu na miejscu; zasady liczenia opisaliśmy na stronie cennika.
Granice zlecenia. Czego nie robimy: nie demontujemy maszyn produkcyjnych i instalacji technologicznych, nie prowadzimy wyburzeń ani prac rozbiórkowych, nie odbieramy odpadów niebezpiecznych, chemii przemysłowej, olejów, akumulatorów, azbestu ani odpadów medycznych. Takie strumienie wymagają firm z odrębnymi uprawnieniami i mówimy o tym przed przyjęciem zlecenia, a nie po przyjeździe.
Opróżnianie magazynu, wywóz regałów magazynowych, utylizacja palet i opakowań, wywóz resztek towaru, opróżnianie hali przed zdaniem wynajmującemu — takie zlecenia realizujemy w Łodzi i okolicach, przy obiektach handlowych, warsztatach i zakładach produkcyjnych. Przy zapytaniu podaj powierzchnię, liczbę sekcji regałów i to, czy obiekt nadal pracuje — od tego zależy podział pracy na etapy.
Kwot na tej stronie nie podajemy, bo zależą od objętości, piętra i dojazdu. Zasady wyceny opisaliśmy w cenniku, a wycena konkretnego zlecenia jest bezpłatna i niezobowiązująca.