Po remoncie zostaje w mieszkaniu materiał, o którym nikt nie myśli, planując prace: sterta kartonów po płytkach i sprzęcie, zwoje folii ochronnej, wiadra po farbie i kleju, obcięte końcówki paneli i listew, resztki płyt gipsowych, a w kącie zdemontowana stolarka i stara armatura. Objętościowo potrafi to być więcej niż meble, które mają dopiero wjechać, i skutecznie blokuje odbiór lokalu oraz wniesienie nowego wyposażenia.

Przyjeżdżamy po zakończeniu prac albo między etapami i zabieramy wszystko jednym zleceniem. Pracujemy dla właścicieli mieszkań, dla ekip remontowych, które wolą nie tracić dnia na wożenie odpadów, oraz dla inwestorów przygotowujących lokal do sprzedaży lub wynajmu.

Gdzie przebiega granica naszej pracy

Mówimy to wprost, bo to najczęstsze nieporozumienie przy tej frazie: nie prowadzimy prac rozbiórkowych ani demontażowych. Nie skuwamy płytek, nie wyburzamy ścianek działowych, nie zdejmujemy drzwi z zawiasów, nie odłączamy armatury od instalacji i nie ruszamy instalacji elektrycznej, gazowej ani wodnej. To zadania dla ekipy remontowej i dla fachowców z odpowiednimi uprawnieniami.

Zabieramy to, co ekipa remontowa już zdjęła i odstawiła: wymontowane drzwi wraz z futrynami, stare okna złożone przy ścianie, zdemontowane szafki kuchenne i łazienkowe, wykręconą umywalkę, zdjętą muszlę, wycięty brodzik, starą wannę, grzejniki i zwinięte wykładziny. Jeśli coś jest jeszcze przymocowane, umawiamy się na termin po tym, jak ekipa to zdejmie.

Gruz osobno, opakowania osobno

Odpady poremontowe to nie jedna kategoria. Gruz ceglany i betonowy, potłuczone płytki i kawałki tynku trafiają do innego punktu niż płyta meblowa, a jeszcze gdzie indziej idą kartony, folia i tworzywa. Dlatego przy tych zleceniach ładujemy oddzielnie i często robimy dwa kursy. Dla zamawiającego to nadal jeden przyjazd ekipy i jedno rozliczenie, ale rozdzielenie frakcji jest po prostu wymogiem.

Gruz pakujemy w worki na miejscu i znosimy ręcznie, także z wysokich pięter i wąskich klatek. Drogę wynoszenia zabezpieczamy, a po zakończeniu zamiatamy korytarz i schody — po remoncie pył na klatce jest widoczny natychmiast i to on generuje uwagi od sąsiadów, a nie sama praca.

Kiedy najlepiej nas wezwać

Najtaniej i najszybciej wychodzi jeden kurs po zakończeniu prac, gdy wszystko jest już zniesione do jednego pomieszczenia. Przy dłuższych remontach sensowniejsze bywa wejście dwa razy: raz po etapie rozbiórkowym, raz na końcu. Wtedy odpady nie zajmują miejsca ekipie i nie trzeba ich przekładać z pokoju do pokoju.

Jeśli remont dopiero się zaczyna, a mieszkanie jest jeszcze umeblowane, warto połączyć to zlecenie z opróżnieniem lokalu przed rozpoczęciem prac. Wycena jest bezpłatna — wystarczą zdjęcia sterty i informacja o piętrze oraz o tym, czy w środku jest gruz. Zasady liczenia opisaliśmy na stronie cennika.

Granice zlecenia. Czego nie robimy: żadnych prac rozbiórkowych, wyburzeń, skuwania płytek, demontażu instalacji ani zdejmowania azbestu i eternitu. Nie wykonujemy też ozonowania, dezynsekcji, deratyzacji i nie odbieramy odpadów niebezpiecznych: rozpuszczalników, resztek chemii budowlanej w płynie ani puszek z niewyschniętą farbą. Puste, wyschnięte opakowania po farbach zabieramy normalnie.

Wywóz odpadów po remoncie, opróżnianie mieszkania po remoncie, wywóz starej stolarki i armatury, wywóz kartonów i folii po ekipie remontowej, wywóz gruzu z mieszkania bez windy — takie kursy robimy w Łodzi i okolicach codziennie, zarówno dla właścicieli mieszkań, jak i dla firm wykończeniowych. Przy zapytaniu napisz, czy w stercie jest gruz — to decyduje o liczbie kursów.

Kwot na tej stronie nie podajemy, bo zależą od objętości, piętra i dojazdu. Zasady wyceny opisaliśmy w cenniku, a wycena konkretnego zlecenia jest bezpłatna i niezobowiązująca.