W Zgierzu bardzo często dzwoni ktoś, kto ma do wyrzucenia sam stół albo samo biurko i obawia się, że firma nie przyjedzie po tak małe zlecenie. Przyjedziemy. Jedna sztuka to u nas pełne zlecenie, z ceną ustaloną z góry. Krzesła traktujemy osobno i liczymy sztukowo, więc jeśli wokół stołu stoją cztery, powiedz o tym przy zgłoszeniu - zabierzemy je tym samym kursem i nie będziesz musiał znosić ich sam ani ustawiać przy drzwiach przed naszym przyjazdem.
Pracujemy wszędzie tam, gdzie trzeba coś wynieść:
Krzesła przy stole liczymy sztukowo i zabieramy razem
Krzesła to pozycja, o której klienci zapominają przy zgłoszeniu, a potem stają przed nimi w pustej już kuchni. Liczymy je sztukowo, bo zajmują miejsce w aucie, ale wyceniamy dużo taniej niż mebel - cztery krzesła przy stole to drobna część zlecenia, nie drugie tyle.
Zabieramy każdy rodzaj: drewniane z tapicerowanym siedziskiem, gięte, plastikowe ogrodowe, obrotowe biurowe z podnośnikiem gazowym i taborety kuchenne. Stan nie ma znaczenia, złamana noga czy rozprute siedzisko też nie. Krzesła składane wiążemy w pęczki po kilka sztuk, żeby nie rozjeżdżały się w aucie podczas jazdy.
Ważne jest tylko to, żeby powiedzieć o nich przy umawianiu terminu w Zgierzu. Sześć krzeseł to inna objętość niż dwa, a od objętości zależy, jakie auto podstawimy. Dopisanie ich w rozmowie nic nie kosztuje, doładowanie w ostatniej chwili oznacza czasem drugi kurs.
Wywóz kompletu z krzesłami to w Zgierzu częste zlecenie: wywóz stołu z krzesłami, odbiór krzeseł kuchennych, wywóz taboretów i utylizacja krzeseł obrotowych. Krzesła liczymy sztukowo i zabieramy jednym kursem razem ze stołem, a składane wiążemy w pęczki po kilka sztuk, żeby nie rozjeżdżały się w aucie podczas jazdy. Odbieramy również pojedyncze, uszkodzone egzemplarze: z ułamaną nogą, rozprutym siedziskiem albo zużytym podnośnikiem gazowym. Zadzwoń: 505 692 090.
Na terenie Zgierza realizujemy również:
Zgierz ma zabudowę wyraźnie warstwową. W centrum stoją kamienice i drewniane Domy Tkaczy z niskimi przejściami oraz stromymi schodami, gdzie większe meble trzeba rozebrać przed wyniesieniem. Osiedla blokowe z lat 70. i 80. to praca pod windę, z pilnowaniem przejezdności ciągów pieszych i miejsca dla samochodu przy klatce. Na obrzeżach przeważają domy jednorodzinne z piwnicami, strychami i garażami, w których po latach zbiera się sprzęt, meble i pozostałości po remontach. Każdy z tych układów obsługujemy inaczej, bo inaczej wygląda w nich droga wynoszenia.