W Zgierzu szafy stoją nie tylko w sypialniach. Sporo z nich trafiło z czasem do piwnicy, do komórki lokatorskiej albo do pokoju, który zamienił się w składzik, i czeka tam latami, bo nikt nie ma jak ich rozebrać ani wynieść. My wchodzimy tam, gdzie stoi mebel: rozkręcamy go na miejscu, znosimy elementy po schodach i ładujemy do auta. Odbieramy pojedynczą szafę, bez warunku, że dozbierasz coś jeszcze. Jeśli obok stoi komoda albo regał z tego samego kompletu, zabierzemy je tym samym kursem.
Pracujemy wszędzie tam, gdzie trzeba coś wynieść:
Dlaczego szafa w całości nie zmieści się w windzie ani na klatce
Typowa szafa trzydrzwiowa ma około dwóch i pół metra wysokości i metr osiemdziesiąt szerokości. Kabina windy w bloku z wielkiej płyty ma zwykle sto czterdzieści centymetrów głębokości i drzwi węższe niż sam korpus. Nawet postawiona na sztorc szafa po prostu tam nie wejdzie, a próba wciśnięcia jej kończy się zablokowaną windą i rozmową z sąsiadami.
Klatka jest jeszcze gorsza. Zakręt między biegami schodów wymaga obrócenia mebla, a przy korpusie o tej długości nie ma na to miejsca - brakuje zwykle kilkudziesięciu centymetrów, których nikt nie dorobi.
Dlatego w Zgierzu szafę rozbieramy w pokoju, a na klatkę wychodzą płyty, fronty i półki, znoszone partiami. Trwa to dłużej niż wyniesienie w całości, ale jest jedyną drogą, która nie kończy się rysą na ścianie ani obitą framugą.
Wywóz szafy z piwnicy to w Zgierzu codzienność: odbiór szafy z komórki lokatorskiej, wywóz starej szafy ubraniowej, utylizacja szafy z lustrem. Odbieramy pojedyncze meble, także uszkodzone, z urwanym zawiasem i pękniętymi pleckami. Nie wymagamy, żeby dozbierać coś jeszcze do kursu - jedna szafa wystarczy, a przez niski próg piwniczny znosimy elementy sami. Płytę, lustro i okucia rozdzielamy przed przekazaniem do uprawnionych punktów. Zadzwoń: 505 692 090.
Na terenie Zgierza realizujemy również:
Zgierz ma zabudowę wyraźnie warstwową. W centrum stoją kamienice i drewniane Domy Tkaczy z niskimi przejściami oraz stromymi schodami, gdzie większe meble trzeba rozebrać przed wyniesieniem. Osiedla blokowe z lat 70. i 80. to praca pod windę, z pilnowaniem przejezdności ciągów pieszych i miejsca dla samochodu przy klatce. Na obrzeżach przeważają domy jednorodzinne z piwnicami, strychami i garażami, w których po latach zbiera się sprzęt, meble i pozostałości po remontach. Każdy z tych układów obsługujemy inaczej, bo inaczej wygląda w nich droga wynoszenia.