W Ozorkowie i okolicznych miejscowościach najczęściej pakujemy dzień przed przeprowadzką. To prosty zabieg, który skraca dzień przewozu o kilka godzin: rano ekipa nie czeka, aż domkniesz ostatnie szafki, tylko od razu zaczyna wynoszenie gotowych, opisanych kartonów.
Poprzedniego dnia przechodzimy mieszkanie pokój po pokoju. Zaczynamy od rzeczy zbędnych na co dzień — książek, dekoracji, ubrań z drugiego sezonu — a kończymy na kuchni i łazience, żeby dało się w tym mieszkaniu normalnie przenocować. Osobno pakujemy pudło pierwszej potrzeby.
Wieczorem znane jest już też to, co nie jedzie nigdzie. Zabieramy to nazajutrz osobnym kursem, prosto do legalnej utylizacji.
Pracujemy wszędzie tam, gdzie trzeba coś wynieść:
Kiedy zacząć pakowanie przed przeprowadzką?
Rozsądny start to dwa tygodnie przed terminem, a przy większym mieszkaniu trzy. Nie chodzi o to, żeby pakować bez przerwy, tylko żeby zacząć od rzeczy, które i tak leżą nieużywane: dekoracje, książki, ubrania z drugiego sezonu, sprzęt sportowy, zawartość piwnicy. Ta część nie wymaga żadnych decyzji ani pośpiechu.
Na tydzień przed terminem pakuje się pokoje dzienne i sypialnie. Kuchnia i łazienka zostają na sam koniec, dosłownie na dzień przed przeprowadzką, i to właśnie ten dzień najczęściej bierzemy na siebie. Osobno przygotowujemy pudło pierwszej potrzeby, które jedzie z Tobą, a nie w aucie z meblami.
Przy takim tempie zostaje czas na coś, czego przy pakowaniu w ostatniej chwili nie ma: na decyzję, co w ogóle ma jechać. Rzeczy odłożone na bok zabieramy nazajutrz osobnym kursem do legalnej utylizacji, więc mieszkanie w Ozorkowie zdajesz puste i nie wracasz do niego po tygodniu.
Przeprowadzka z pakowaniem w Ozorkowie i okolicy zaczyna się dzień wcześniej — rano zostaje już tylko wynoszenie mebli i załadunek. Podpowiadamy, od czego zacząć pakowanie i co zostawić na koniec. Rzeczy zbędne zabieramy osobnym kursem do legalnej utylizacji, więc mieszkanie zdajesz puste. Umów termin: XXX XXX XXX.
Na terenie Ozorkowa realizujemy również:
Ozorków to mniejsze miasto nad Bzurą, z włókienniczą przeszłością widoczną w starej zabudowie centrum i dawnych domach robotniczych. Sporo tu mieszkań w kamienicach bez windy, z ciasnymi klatkami i piwnicami o niskich stropach, do których schodzi się stromymi schodami. Poza centrum przeważają domy jednorodzinne, gdzie strych, piwnica i budynek gospodarczy bywają zapełnione sprzętem gromadzonym przez dekady. Planujemy pracę tak, by całość zjechała w jednym dniu i nic nie zostało na podwórku ani na klatce.